1 cze 2015

Bug Baja



W środę, 3 czerwca  o godz. 18.00 w Galerii Browarna w Łowiczu otwarcie wystawy prac Stanisława Baja. Serdecznie zapraszam. Poniżej mój tekst z katalogu wystawy. Andrzej Biernacki

Stanisław Baj Rzeka Bug, ol./pł.125 x 250 cm






Arcyciekawą jest obserwacja, jak pęd do szukania nowych doznań w nadziei nagłych olśnień, popycha ludzką aktywność jednych obszarów na terytoria zarezerwowane dla aktywności innych, bywa, że całkowicie przeciwstawnych. Frapująca jest zwłaszcza konstatacja towarzyszących temu prawidłowości. Ot, choćby uporu, by zmutowane taką migracją nowe zjawiska, prezentować jednak pod starym szyldem.


Szczególną predylekcją do działania w tym trybie odznaczają dziedziny z definicji kreatywne, a wśród nich sztuki wizualne. Widać to od lat, jak ze szczególnym upodobaniem penetrują i próbują zaanektować coraz to nowe regiony przedziwnych inspiracji, cały czas utrzymując, że pozostają sztuką. Być może dzieje się tak dlatego, że właśnie sztuka tradycyjnie uchodząc za źródło wysokiego społecznego prestiżu (w domyśle: w nagrodę za jej godne szacunku ryzyko niepewnego zysku), w zamian oferuje katalog trudno sprawdzalnych jakości. Zdaje się, że właśnie tę zbieżność podchwytują i wiele sobie po niej obiecują zwolennicy zauważonych wyżej, śmiałych interdyscyplinarnych korespondencji. W drodze do szybkiej skuteczności (czyli zaistnienia na tzw. rynku idei), znajdują wybitnie sprzyjającą temu taktyczną furtkę: z nowym alibi kryteriów, łatwo jest być zauważonym w masie robiąc rzeczy nietypowe, a już najłatwiej, robiąc najzupełniej niedorzeczne. Na szczęście nie na wieki wieków, bo taki przeszczep wymaga nieprzerwanego zasilania immunosupresyjną perswazją apologetów, którzy -jak wiadomo- nie zawsze będą ,,pod ręką". Poza tym ŁATWOŚĆ omijania reguł i porównań z liczącym się dorobkiem przeszłości, w oczywisty sposób powoduje lawinowy przyrost indywiduów podobnie kalkulujących. Przyrost ten, zwrotnie denuncjuje kruche podstawy całej operacji. Wahadło zaczyna wychylać się w drugą stronę. Dobrem rzadkim ponownie staje się TRUDNOŚĆ szukania nowych rozwiązań dla starego zadania. Czystość prób w dziedzinie macierzystej.


Niektórzy więc wracają, lecz szczególnie cenni są ci, którzy bez względu na okoliczności, mają permanentną odwagę przeciwstawiać się dyktatowi mód, iść ,,pod prąd do źródła". Cenni są ci, którzy lekceważąc stadne trendy, a więc stale narażeni na szczególnie brzydki w sztuce zarzut konserwy, są niezmiennie przywiązani do swojej, bardzo osobistej prawdy. Do nich właśnie należy Stanisław Baj.


Baj zawsze był malarzem skupionym, ale nigdy potulnym. Swoją pracą dawał temu wyraz ostentacyjnie. Niemal od początku manifestował przywiązanie do prostolinijności, ale i do bezkompromisowości postawy. Czasami, jak choćby w pracy dyplomowej na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, ta bezkompromisowość przybierała postać jawnej prowokacji. Kończąc tę uczelnię w l. 70, nie zawahał się zrezygnować z pędu do nowości, dyżurnej ambicji młodego wieku i środkami brutalnego realizmu, ,,zmalował" wielkie, wiejskie wizerunki całkiem astołecznej, chłopskiej epopei. Tamte bezwstydnie rozpasane, pracowniane akty, dosiadające okrakiem świńskich grzbietów, to był gwałt zadany szkolnej poprawności grzecznego terminowania. Ale też popis nieprzeciętnych możliwości wyobraźni i warsztatu.


Tak jest do dzisiaj. Może nie tak brutalnie, bo dzisiaj zamiast swój stosunek do świata drapieżnie manifestować, Stanisław Baj zdaje się go zwyczajnie pogłębiać. Przez te kilka kolejnych dekad, nawet na jotę nie zawierzył krzykliwym heroldom śmierci malarstwa i ich przeświadczeniu, że to medium już dawno przekroczyło krańcowe rejestry instrumentarium twórczej perswazji. Baj nadal maluje, niezmiennie wzruszony urodą rodzinnego, nadbużańskiego świata, a właściwie wzruszony niewyczerpaną możliwością jego zamiany w malarskie symbole. Choć oczywiście, nawet i ten jego skromny zamysł, w dobie dzisiejszych eksperymentów -zwykle zresztą średnio udanych- może także wydawać się prowokacyjny: nie dość że jakby nigdy nic się na świecie nie stało, tradycyjnie pokrywa olejną farbą białe prostokąty płótna, to jeszcze -horrendum- maluje tradycyjne pejzaże.


No więc NIE. Mniemanie, że malowanie pejzażu dzisiaj to zajęcie passe, może być tylko wyrazem ciasnoty umysłowej, pozującej na pseudonowoczesny off. W odróżnieniu od cywilizacji, natura człowieka od Altamiry pozostała niezmienna i nie ma najmniejszego powodu do rezygnacji z DZIEDZICZENIA dorobku przeszłości, polegającego na myślącym z nim dialogu. Jak na razie nic nie zdezaktualizowało słynnego zdania codziennego praktyka malarstwa, Jana Cybisa mówiącego: ,,nasi poprzednicy nagromadzili skarby - można żyć jak z renty, a przy szczęściu nawet skarby powiększyć". W nim zawarta jest istota każdej twórczości, na zawsze. Wszelkie JEJ ROZUMIENIE sprowadza się wszak do pojmowania obowiązującego języka, w którym jest też miejsce dla nowej składni. Jej aktualizacje każdorazowo muszą uzyskać placet PRZYSTAWANIA do logiki bazy. Defekt tego przystawania nie poszerza dorobku, ale za to skutecznie dezawuuje BEŁKOT NOWOŚCI .


Oczywiście, powstałe w przeszłości malarskie pejzaże, ustalają pewne klamry: cechy gatunkowe, struktury systematyzujące, dyspozycje poszczególnych autorów, a nawet jakościowe hierarchie między nimi. Ale ta ORIENTACJA W ,,ZASTANYM" nie wyczerpuje, a tym bardziej nie zamyka możliwości ROZPOZNANIA ,,SPODZIEWANEGO". Wbrew pozorom, owa orientacja, za sprawą współczesnych ,,zabawek" postępu technicznego nie ułatwia zadania malarzowi. Im bardziej unaocznia ,,co było", tym bardziej myląco SUGERUJE ,,co być może", a więc oddala od kierunku WŁASNEGO wyobrażenia ,,co być powinno". Trudność znalezienia ,,właściwego" zarówno dawniej i teraz, per saldo pozostaje constans. 


Stanisław Baj, Rzeka Bug, ol./pł. 100 x 120 cm



W pejzażu, jako malarskim wyzwaniu, trudnością tą jest np. odwieczne zagadnienie znalezienia sposobu rozwiązania kwestii horyzontu. Tego znanego, banalnego podziału prostokąta na ciemny dół i jasną górę (rzadziej odwrotnie), jakimś mniej lub bardziej wyraźnym poziomym kierunkiem. A raczej znalezienie metody odejścia od tego podziału. Krokiem milowym uznano w tym względzie wiele historycznych koncepcji, z turnerowską u samej szpicy malarskiej inwencji. Natomiast w naszym malarstwie był nim, mało znany przypadek Barbary Jonscher (1926-86). Wart odnotowania przez bliskie obrazom Baja, często stosowane przez tę warszawską malarkę, wyszukane warianty złamanych zieloności. U każdego z nich rozgrywa się dramatyczna batalia z oczywistością linii horyzontu, a tym samym z narzucającą się dźwignią nazbyt jawnej ilustracyjności, niebezpiecznie zbliżającej do tzw. ,,landszaftu". O ile jednak poprzednicy stawiali na walkę z obecnością tej linii, neutralizując jej przebieg chytrymi manewrami akcentowania obocznych partii ziemi i chmur, o tyle Baj dokonał tu małego, własnego ,,odkrycia". Znalazł antidotum na ten horyzontalny imperatyw, w pionowej linii odbicia partii ziemi i nieba w lustrze rozlewającej się wody. Wydobył ów pion i wyraźnie wzmocnił jego skalę, pomysłem zepchnięcia mas koloru na skraj kadru. Tym prostym, acz nieoczywistym sposobem, osiągnął komplet przymiotów niezbędnych do odnowy metody malowanej struktury pejzażu. Przy okazji podjął próbę rozwiązania paru innych, zawsze aktualnych dla malarza zadań. Np. utrzymania naturalności gestu, jego pożądanej (skoro mowa o naturze) spontaniczności, pozostającej w koleinach rozpoznawalności wizerunku. Kiedyś napisałem, że w malarstwie łatwo jest chlapać jak się nie opisuje i łatwo jest opisywać nie chlapiąc. Prawdziwe osiągnięcie leży przeto pośrodku, na styku brawury metody z ,,precyzją sugestii" formy. Baj ustawicznie szuka tych i innych związków: czytelności z wieloznacznością, bez stawiania kropki nad ,,i", w czujnym zawieszeniu, w pół kroku przed przegadaniem, z polem dla wyobraźni, z furtką dla domysłu. Najlepiej w służbie lapidarności, która zawsze winna być konkluzją, wymuszeniem stanu na przeciwnościach oporu materii, a nie założeniem, odruchem Pawłowa, trującym osadem rutyny.

To są zadania na całe życie, nieważne czyje życie i obojętnie jak długie. Oczywiście można też tropem dzisiejszych mód sztuki szukać ich tam, gdzie się nie zgubiło:  pod latarnią naiwnie pojmowanej nowoczesności.

Galeria Browarna, 99-400 Łowicz, ul. Podrzeczna 17 (róg ul. Browarnej). Inf. tel. 46 838 56 53, kom. 691 979 262

34 komentarze:

  1. ja się na tym nie znam ,ale są ,dreszcze,, czyli jest dobrze...
    czuwaj!

    OdpowiedzUsuń
  2. Stach Szabłowski:Rozmowa z Piotrem Bernatowiczem, część II
    (http://obieg.pl/teksty/35571 )
    cyt:
    Jesteś dyrektorem instytucji, masz w ręku narzędzia do budowania alternatywy dla tego Bałki czy Wodiczki. Pokazujecie teraz w Arsenale wystawę Anny Szprynger, laureatki nagrody „Arteonu", na który się w tej rozmowie powoływałeś i który kiedyś prowadziłeś. Naczelna „Arteonu" kuratoruje u ciebie wystawy, Andrzej Biernacki chwali, Krasnale popierają. To jest jakiś układ, czy pewne środowisko, któremu o coś w sztuce chodzi? Ja sądzę, że jednak to drugie. Róbcie zatem swoje; macie instytucję, pismo, internet, przychylnych krytyków. Zauważyłbym, że macie o wiele bogatszy - nomen, omen - arsenał środków, niż miało kiedyś tak demonizowane przez niektórych środowisko Fundacji Galerii Foksal, kiedy zaczynało budować swoją wizję sztuki. Wiesz, ja z nimi studiowałem, byłem kilka lat niżej na historii sztuki. Widziałem więc, że międzynarodowa grupa trzymająca władzę w sztuce nie przyniosła ich nad Wisłę w teczce, żeby rządzili polską prowincją. Żadne z nich nie wygrało w totka kapitału założycielskiego. To byli zatrudnieni w galerii Foksal studenci, którzy mieli pewien pomysł na sztukę, potrafili skorzystać z kontaktów Foksalu i nawiązać nowe, przekonać ludzi na świecie do swojej wizji, wypracować nowe modele działania, dostrzec w artystach, którzy byli wtedy outsiderami, potencjał, zaoferować im ciekawe platformy tworzenia
    ---------------------------------------------------------------------------------
    ha,ha,ha...

    noooo k...a Stachu no co ty... k....wa Stachu... no weź...k...wa...no Stachu...(itd.itp)
    ( a to jest cytat z filmów Koterskiego)
    ps.
    wkrótce opublikuję zdjęcia ,fotki,filmy z Poznania na początek:
    czyli kto żarł suschi,kto dawał stypendia ,kto komu robił dobrze za ile,kto był whielkim artystom ,a kto to nie był..dlaczego co i po ile to chodzi...
    hitem zapewne będzie rozmowa między Kulczykiem a Bałką o Holokaście... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy04:38:00

    Z założenia portret Iris Apfel, ale do Andy Rottenberg też pasuje wyśmienicie. :)

    http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://store44.com/wp-content/uploads/IrisApfel.jpg&imgrefurl=http://store44.com/category/illustration/&h=1083&w=750&tbnid=f3z-0dyL6dy1-M:&zoom=1&docid=i5PiT_1mOWis0M&ei=urdwVb_xDoz3ULPugPAN&tbm=isch&ved=0CHIQMyg0MDQ

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy02:15:00

    Minister Omilanowska potwierdziła - w stoczni będzie sztuka nowoczesna

    http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35611,18134552,Minister_Omilanowska_potwierdzila___w_stoczni_bedzie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy14:24:00

      i bardzo dobrze : sztuka nowoczesna w każdej gminie,we wsi i zagrodzie...
      i będzie git!
      jakieś ciekawe ogłoszenia ktoś widział na portalach spożywczych?
      jakaś tęcza ,pomnik Lenina lub coś koło tego za 300 tyś pln ,bo ja to chętnie w przetargu wezmę udział ...
      bo ja czuję moc obecnie ...;)
      (...)Plamy na Słońcu, upał na ulicy
      A dookoła rozgniewani robotnicy
      Jak mi mówiła moja jedyna znajoma
      Tomasz Adamek braci Kliczków nie pokona

      Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka
      Gdyby się nie przewrócił, byłaby rzecz wielka
      Gdyby to najczęstsze słowo polskie
      Gdyby mama miała fiuta, to by była ojcem, hej, hej…(...)
      Co się porobiło z tą krainą złą !
      KAZIK NA ŻYWO - Plamy na słońcu
      https://www.youtube.com/watch?v=oE9CFBFUP9Q

      czuwaj!
      ps. i żadnych ,,lewicowych, projektów ,, pomoc dla Tybetu,Nepalu?
      jakie to smutne.. ;)
      g.n.

      Usuń
  5. Anonimowy08:15:00

    Nie wiem czy zauwazyliscie jak te wszystkie "polesztuki" operuja. To jest tak ze A wzmiankuje B, B wzmiankuje C, natomiast C wmiankuje A i tak dalej, w roszerzajacych sie kregach. W ten sposob wytwarza sie chyba to mityczne "srodowisko". Ale wy mozecie robic to samo. - wzmiankowac. A w internecie wiarygodnosc liczy sie bardziej niz naklady finansowe.

    anonimowy 2

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy08:27:00

    Moze jeszcze dodam, ze pani Iza to ma poglady tak nowoczesne, ze czasem mam wrazenie ze chce zostac tesciowa Jadwigi Staniszkis. Moze synowie pania Ize wychowaja ;-)

    anonimowy 2

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy11:46:00

    http://www.obieg.pl/fokus/35853

    Tu widac te optyke cioci przyzwoitki i dobrego towarzystwa. Nie biora pod uwage ze sztuka i kultura wizualna to moze byc zawod wyuczony i wykonywany.

    anonimowy 2

    OdpowiedzUsuń
  8. ciąg dalszy wykluczania w trosce o wykluczanych. I szerzenia amatorszczyzny artystycznej pod szturmówką tzw. skuteczności. Oczywiście ta skuteczność jest 100 procentowa w łapaniu publicznego grosza na denne bzdety i jednocześnie jest to skuteczność zerowa jeśli chodzi o zainteresowanie tymi bzdetami finansującego jeo społeczeństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy10:37:00

      Wydaje mi sie ze tu chodzi o wykreowanie "ekspertow" na zasadzie wzmiankowania. Taki mlynek co to juz mieli sam dla siebie, produkujac glownie synekury. Kultura=urzad. A spoleczenstwu ma to pokazac "kto tu rzadzi i decyduje".

      anonimowy 2

      Usuń
  9. Anonimowy13:30:00

    (...)
    Anna Zajdel, edukatorka, artystka, pedagożka, współpracowniczka organizacji pozarządowych i ośrodków kultury, od miesiąca pracuje nad projektem, za który zarobi… 300 zł. Otwarcie przyznaje, że jest prekariuszką. – Pracuję dla ośrodków kultury i organizacji pozarządowych od wielu lat na umowy o dzieło, nie mam ubezpieczenia i pomimo wykształcenia pedagogicznego i artystycznego, podnoszenia kwalifikacji i umiejętności, moje zarobki sięgają maksymalnie 1300 zł w miesiącu. Tyle jestem w stanie sobie załatwić od różnych zleceniodawców, pracując codziennie. Piszę przeróżne oferty, projekty, często pracuję właściwie non stop kilkanaście godzin na dobę, podejmuje się rozmaitych aktywności, byleby nie wypaść z obiegu animatorów kultury i edukacji i co? I nie stać mnie na ubezpieczenie zdrowotne, bo muszę zapłacić za prąd, bilet, śmieci i jedzenie. Ten kraj jest na mojej liście dłużników, ja na jego też, ale kwita nie będziemy nigdy – mówi. – Emerytura? Salwy śmiechu. Tylko mamy mi żal, bo się martwi. Mam 35 lat i 35 fachów w rękach i mózgu. A wszystko, co robię, robię za psi grosz, choć wiem, że są ludzie nade mną, którzy chcieliby dać mi więcej, ale nie mogą, bo budżet, bo określona ilość zadań i miejsc(...)
    (http://biznes.onet.pl/praca/zarobki/prekariusze-wiecznie-niepewni/5x5zkg)
    =================================================================
    50 000 edukatorek, artystek, pedagożek, współpracowniczek organizacji pozarządowych czeka z niecierpliwością na zajęcie miejsca Pani Izy między innymi...
    będzie masakra!!!!
    idzie rewolucja... ;)
    pzdr.
    gość niedzielny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy09:09:00

      Klucz do jej problemow jest w tym ze widzi ludzi ktorzy sa "nad nia", a nie kontrahentow z ktorymi sie negocjuje. Powinna sie tez w czyms wyspecjalizowac.

      anonimowy 2

      Usuń
    2. Anonimowy10:40:00

      Szanowny Kolego z Canady...
      racja:
      wyspecjalizować się można na 2 sposoby:
      1.Działalność Artystyczna w McDonalds -8 pln na godzinę(2.14 dolary za godzinę pracy)
      2.Działalność Artystyczna w Amazon.com (pakowanie paczek) -konkretne 9.50 pln!!!(co daje już 2.53 dolara USA za godzinę)
      =========================
      niestety są braki kadrowe,ale są sygnały ,że ludzie już tu jadą jak do Ziemi Obiecanej.. ;)
      pzdr.
      gość niedzielny

      Usuń
    3. Anonimowy08:37:00

      W Kanadzie tez sa domy kultury panie Niedzielny. I w Stanach Zjednoczonych sa. Ale nikt w nich nie szuka pieniedzy. Tez sa zamkniete w dni swiateczne, gdy ludzie celebruja. Jak ktos potrzebuje pieniedzy to idzie tam gdzie sie zarabia pieniadze. Sa tez ludzie ktorzy pogodzili sie z tym ze nie beda bogaci i wynajmuja tam gdzie tanio i robia swoj jazz.
      ...
      Jeszcze raz powtorze - z punktu widzenia panstwa, artysta jest obciazeniem. Z punktu widzenia miasta, regionu, jest walorem. O ile wiem to nawet Krakow traci artystow i sie tym martwi. Poznan sie wrecz wyludnia. Ma ubyc 150 tysiecy mieszkancow. To bedzie jakies 100 ubywszysch tysiecy podatnikow. Mozna sobie przeliczyc ile budzet straci.
      20 milionow polskich kobiet x 5 zlotych tygodniowo ( tyle to nawet emerytka wysupla ) daje 100 milionow tygodniowo. Jest rynek? Moim zdaniem jest.

      anoinmowy2

      Usuń
    4. strary...
      Qurwa...jak Ci to wytłumaczyć ...
      90 % ludzi w Polsce zarabia ok.400 dolarów USA , a ceny np. enerrgi,są np.2 x większe niż w Niemczech i 3 razy większe niż we Francji...bezrobotni Murzyni z USA tutaj by popełnialiby masowe samobójstwa z przyczyn ekonomicznych(coks 5 razy droższy ;) )
      -niech Ci kolega aktor Braciak wytłumaczy,ja jestem bezsilny...:
      https://www.youtube.com/watch?v=iLRQtL7I0AI
      -konkretnie: rozumiesz to czy nie?( a masz do filmów amerykańskich odniesienia... )

      Usuń
  10. Anonimowy08:33:00

    @ Gosc Niedzielny

    Na linie szybkiej kolei z Wroclawia do Pragi nas nie stac. Tak samo jak na linie szybkiej kolei z Krakowa do Wiednia. Ale na linie szybkej kolei z Pragi do Wroclawia i z Wiednia do Krakowa nas stac i jeszcze zostanie. Rozumie kolega? Te same tory, te same podklady, te same sruby. Kwestia jest w motywacji.

    anonimowy 2

    OdpowiedzUsuń
  11. motywacja mówisz kolego?:
    cyt:
    Duński rząd planuje przeprowadzenie kampanii informacyjnej w zagranicznej prasie, by odstraszyć uchodźców – twierdzi portal „The Local”. Całostronicowe ogłoszenia mają dać potencjalnym przybyszom do zrozumienia, że „nie mają po co przyjeżdżać do Danii”.
    W obliczu rosnącej fali uchodźców docierających do Danii rządząca Partia Liberalna (Venstre) zreformowała prawo azylowe. Uchodźcy będą dostawać w przyszłości niższe zasiłki. Samotna osoba dorosła będzie mogła liczyć na 790 euro w przeliczeniu oraz na dodatkowo 200 euro po pozytywnym ukończeniu kursu językowego dla średniozaawansowanych.
    To drastyczne cięcie ma obejmować wszystkich, którzy przybędą do Danii po wrześniu tego roku, a od 2016 roku również cudzoziemców, którzy żyli w tym kraju mniej niż 7 z 8 następujących po sobie lat.
    ====================================================
    jak widzisz kolego sytuacja jest taka : po cholerę pracować po 10 godzin na dzień w Polsce w Amazon.com za 450 Euro miesięcznie,jeśli można nic nie robić w Danii za 1000 Euro... :)
    (i to już po obniżkach!!)
    ps,
    praca tutaj kolego czeka na Ciebie...,zwijaj majdan i przybywaj : Europa potrzebuje Ciebie ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. + bonusy dla kolegi z Canady:
    1.Stan Borys: Jaskółka uwięziona
    -sens symboliczny,jaskółka to my uwięzieni w systemie.
    https://www.youtube.com/watch?v=twYOp-QiqrQ
    2.Fala-Jarocin '85 Bez Cenzury:
    https://www.youtube.com/watch?v=J8NXX6eDekU
    -cały ten syf komunizmu + antysystemowcy : Kukiz oraz Tomek Lipiński (,,jeszcze będzie przepięknie,,-obecnie mówi ,że Kukiz zwariował ,a sam w przepoconych spodenkach biega oraz dyma nieletnich i starych za kasę niezłą-w telewizji widziałem ostatnio tak się wypowiadał...:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy10:40:00

    @ Gosc Niedzielny

    Panie kolego, a moze wlasny blogasek ogolnotematyczny? Ten blog ma okreslony profil. Chetnie do pana wpadne.
    A Polacy jezdzili "na saksy" do Francji juz w XII wieku. Ktos powiedzial ze zachod to abberracja. Ano aberracja.

    anonimowy 2

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo chętnie poprowadzę kolego bloga ogólnotematycznego ...
    pt.:społeczeństwo i sztuka -wiek XX i XXI
    -niestety nie ma kasy ... :(
    Pani Iza Kowalczyk rozdała całą już kasę na inne bardzo potrzebne rzeczy... :)
    -ale możesz mnie ,,kupić,, kolego - 800 dolarów USA za miesiąc blogowania (2 razy w tygodniu-płatne gotówką)
    Ps.
    Janek Kulczyk zszedł we Wiedniu... :(
    http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,18446066,jan-kulczyk-filantrop.html
    (a w pewnych kręgach znany pod pseudonimem :Główny Paser PRL Ii III RP)
    i Jan Kulczyk wspierał również inicjatywy związane z kulturą....(ha,ha,ha)
    -tak po prawdzie jak piszą internety:to Pan Janek jumał kasę naszą z towarzyszami ,aż miło ...
    nie bójmy się tego słowa: za...ł każdemu z nas kilka złotych polskich(wraz z kolegami)
    bo Pan Janek nie był złodziejem ,Pan Janek był ,,biznesmenem,,...(podobnie jak chłopaki z ART B-artystyczny Biznes)

    no i co teraz qurwa będzie z wielką sztuką polską???
    no tragedia wiedeńska... ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy11:25:00

    Mysle ze to jest wasz target
    http://czachorowski.blox.pl/2015/07/O-tym-jak-hydrobiolodzy-kamien-bentosem-pomalowali.html
    Na tej imprezie w Poznaniu podobalo mi sie podejscie - afirmacja kolekcjonowania.

    anonimowy 2

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy11:27:00

    Natomiast co pani Izabeli...... Mysle ze za tym sex appealem kryje sie batalion tchorzy.

    anonimowy 2

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy10:33:00

    @ Gosc Niedzielny

    Tu masz "z Canady" pomysl na zycie:
    http://www.macleans.ca/news/canada/why-tiny-towns-are-giving-away-land/
    Male miasteczka daja ziemie za grosze, zeby tylko ludzie sie wprowadzili.
    A jezeli potrafisz zorganizowac cos takiego:
    http://www.carmagnole.net/
    to masz prace w takim miejscu.
    We Francji teraz podobno nie ma pracy. Ale w niektorych miastach jest. I 2 najbardziej poszukiwane zawody to informatyka i animacja kulturalna. Bo kultura swiadczy o miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  18. kulturalnie to wsadz sobie tą(tę) Canadę w dupę...
    ( ale są wyjątki : https://pl.wikipedia.org/wiki/Kanada_(gwara_obozowa) )

    W moim mieście dzieci
    Na ulicy grają w badmintona
    Starsi i młodsi piją wino
    W bramach albo w swoich domach

    A kultura tu podobno jest
    Świadczy o tym nasz wspaniały dom kultury
    Nawet z jego okien płynie nieraz jazz
    To dlaczego jest jak jest - nie rozumiem
    https://www.youtube.com/watch?v=bJT5L7NaIqU

    -no i składaj aplikacje u Pani Izy -zbudujcie Nowy Wspaniały Swiat ... :)
    ========================================================
    tymczasem dzisiaj kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawkiego -znowu o 17 zablokowane ulice...-no tragedia...
    -niektórzy po cichu mówią -kiedy te ruskie lub niemcy zrobią tu porządek!!!
    a tu DUPA!
    i ten Baczyński,wstrętny warchoł... :)
    czuwaj!
    g,n
    ps.
    ovczywiście : PRECZ z Komuną!

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy11:37:00

    @ Gosc Niedzielny

    Gdzie? czym? I do kogo? Akurat ten zespol to ja odkrylem.
    ..
    Ale dziekuje za uwage.

    anonimowy 2

    OdpowiedzUsuń
  20. ty se możesz odkrywać jedynie ufo w Canadzie..=====
    ==================================================
    właśnie oglądałem bezpośrednią relację z Warszawy ..(.w TVP 1!!!(szok!!!))
    tysiące ludzi śpiewajacych i płaczących powstańcze piosenki ...
    nieobecny był : Pan Bul Komorowski (pseudonim prezydent) i Pani Premier(pseudonim:Doctor) ...
    wiadomo: ludzie by te truchła rozszalpaliby chyba ...
    ale w tłumie był nasz przyszły Prezydent Andrzej D !!!!
    qurwa !
    Jezu...ale się wzruszyłem... jakiś powiew wolności jakby....
    no qurwa ,ja się urodziłem na Woli!..
    no, to się po prostu stało...dzięki chłopaki i dziewczyny...

    Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
    Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!
    Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
    Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew!
    ------------------------------------------------------------------------------
    z harcerskim pozdrowieniem
    gość niedzielny


    OdpowiedzUsuń
  21. a Pani Izie Kowalczyk powiedz ,że idą przejebane czasy,kredyty będą egzekwowane ...będzie nielekko... ;)
    Hanka Bielicka ! zakazane piosenki:

    //www.youtube.com/watch?v=7WLbC_01i3U

    -będą zabierać stypendia,etaty i genderów prześladować... smuteczek i żal.... ha,ha,ha
    to się w głowie nie mieści... ;)
    ja bym kilka kilka główek damskich ogolił bez problemów...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy10:22:00

      @ Gosc Niedzielny

      To jest twoj program gospodarczy? Kadencja rzadu to tylko cztery lata. A moze byc mniej. Poza tym jeszcze nie wygrales.

      anonimowy 2

      Usuń
  22. zakazane piosenki 3 - siekiera-motyka
    https://www.youtube.com/watch?v=giSjOTq8zWQ
    -i jakie to wpółczesne i lewicowe:

    A jak nie masz tysiąc złotych
    to wyjeżdżasz na roboty.
    Siekiera motyka, piłka, linka,
    Tutaj Prusy tam Treblinka.

    Już nie mamy gdzie się skryć, Hycle nam nie dają żyć. Po ulicach gonią wciąż, Patrzą kogo jeszcze wziąć.

    Bo przecież kultura nie zabrania
    Robić takie polowania
    I widocznie z nimi źle
    Kiedy za nas biorą się.
    - przecież to jest qurwa fenomenalne ,a tyle lat minęło... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy11:30:00

      @ Gosc Niedzielny


      Ani lewica nie musi byc groteskowa, ani prawica

      http://grist.org/news/pope-hangs-out-with-mayors-gets-them-to-make-climate-pledges/

      anonimowy 2

      Usuń
    2. ale zauważ kolego ,że kolega Jezus był,jest jedyny i nie podrabialny... ;)
      to taki buntownik był...taki punk ;)

      Usuń
    3. Anonimowy09:51:00

      Jezus hipis, Jezus anarchista, Jezus punk..... Gosciu, ja na blog Straszna Sztuka trafilem z blogu kolesia ktory okreslil sie jako "arystokrata ducha". Miesiac pozniej byl juz prorokiem ;-) Wszystko tylko nie phaca.
      ............
      Tu jest film dokumentalny ktory Public Broadcasting Corporation ( ta "lewacko-zydowska" ) nadaje w dni swiateczne, w grudniu.

      https://www.youtube.com/watch?v=OhJUDhitYlc

      anonimowy 2

      Usuń
    4. Anonimowy10:16:00

      No wiec w tym filmie nikt nie poniza religii, ani nie namawia do jej porzucenia. A osoby wypowiadajace sie pracuja na najlepszych uniwersytetach jakie sa na tej planecie.
      Sorry, taki mamy poziom ;-)
      anonimowy 2

      Usuń