22 mar 2015

Durner Hajs 2015 i Obiegtywni - bezradni



Obieg, pismo CSW ZUJ na swoich stronach fejsbukowych podało informację, że "Joanna Mytkowska (dyrektorka stołecznego MSN) zasiądzie w jury tegorocznej nagrody Turnera". Wiadomość tę, red. Obiegu zaopatrzyła dopiskiem: "Nawet nie wiemy jak mamy to skomentować". 
Spróbujmy więc zrobić to za nich. Zwłaszcza, że całość to prawdziwy samograj do komentarza. Bo o ile ta pierwsza część, mówiąca o kolejnym światowym awansie J(ej) M(ościni) absolutnie nie może dziwić, o tyle dopisek, demaskujący komentatorską bezradność zujowych producentów taśmowych komentarzy przy innych okazjach, choćby tych rankingowych, jest prawdziwą rewelacją. Okazało się, że wygom z CSW i dyżurnym miłośnikom pani na MSN-ie, zachłystującym się każdym drgnieniem jej kariery, tym razem nóżki pomysłu na reakcję, ostro się rozjechały. Biedactwom sparaliżowało z wrażenia
klawisze i nie bardzo wiedzą, co z tym mają począć.
Uczynnie podpowiem zatem, że wystarczyło pokonać obrzydzenie i zajrzeć na blog Galerii  
Browarna, kliknąć tag Mytkowska z boku strony, a rozwiązanie zagadki byłoby 
arcyłatwą faramuszką. Sięgnąć tam do tekstu Mozolne Szukanie 
Naiwniaków, a w nim do rozdziału "Lojalka", gdzie stoi jak byk:  

"Podpisywanie swego rodzaju lojalki instytucjom zagranicznym, poprzez zakupy ich artystów (Mik, Lucas, Metzger itp.) lub zapraszania stamtąd "wykładowców" (Esche, Bishop, Obrist), w celu ugruntowania światowego wymiaru kolekcji miejscowej oraz wysyłania miejscowych na zasadzie wymiany. Np. My od Pani Marii Hlavajovej z utrechckiego BAK  zakupimy Aernout Mika za horrendalne pół bańki, a ona pokaże tam "naszego" Pawła, a może i zasugeruje go do kolejnej "międzynarodowej" nagrody". 

I wtedy już można nie czytać kolejnego mojego tekstu ALTARnatywa, znajdującego się poniżej, z którego zupełnie wprost wynika odpowiedź na pytanie: po co MSN ponosiło milionowe wydatki ponad stan na zakup prac obcych artystów, w warunkach chronicznego braku kasy na kulturę w Polsce i prekariatu artystów miejscowych?  Ta odpowiedź, to jest klasyka gatunku od lat określanego przeze mnie hasłem: 

NACJONALIZACJA KOSZTÓW i PRYWATYZACJA ZYSKÓW

Nawet jeśli ten zysk, jak w przypadku pani Mytkowskiej, powołanej właśnie zamiast publicznego MSN do jury Turner Prize 2015, jest "tylko" jej prywatnym kapitałem symbolicznym. 

Dlatego można jeszcze długo dywagować, czy milionowe łącznie kwoty PŁACONE PRZEZ NAS VIA MSN, za prace Sarah Lucas, Aernout Mika, Durhama, Metzgera i innych, to w kontekście zachodnich cen dużo czy mało. Nie ma natomiast wątpliwości, że wydatki te, potraktowane in extenso jako cena prywatnego awansu gdzieś tam jakiejś pani, to z pewnością mocno przepłacona "inwestycja".

 

16 komentarzy:

  1. Anonimowy12:16:00

    tak się zaczyna drenaż pieniądza z kieszeni polskich podatników do kieszeni angielskich biznesmenów:

    https://vimeo.com/43763167

    OdpowiedzUsuń
  2. cyt:
    ,,Nie ma natomiast wątpliwości, że wydatki te, potraktowane in extenso jako cena prywatnego awansu gdzieś tam jakiejś pani, to z pewnością mocno przepłacona "inwestycja,,
    -------------------------------------
    podobnie zresztą jak Król Europy niejaki Donald T. (oby żył wiecznie) ...
    ps.
    Logo Turner Prize-prawdopodobnie 20.000 Euro ktoś szczęsliwy przytulił .. ;)
    symbolika przekrzywionego ,spadającego obrazu ze ściany... kocham takie rzeczy... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. idealnie do tematu...
    pasuje Panie Andrzeju?
    --------------------------
    (...)Po 1989 roku towarzysze szmaciaki wcześniej lub później przebrani za „opozycję” albo „młodą demokrację” wraz z byłymi kierownikami PGR, Polmozbytu i GSU zbudowali nową wersję elity. To towarzystwo jako pierwsze dostawało bony PKO do Pewxu i jeździło na Wegry do knajp ze striptizem. Oni na widok „elektrona” z kalkulatorem dostawali orgazmu w oczach. Oni popijali armeński koniak z lodem, oni zakładali krawaty ze sznurówki i strzygli się na Limahla. Cała ta buraczana prowincja peerelowska przesiadła się ze służbowych Polonezów do klejonych BMW, z kanciapy GS-u do biura Sp. z o.o. Józex & Stefex i z Trybuny Ludu do Gazety Wyborczej. Wnuki przedwojennego lumpenproletariatu, który stare szlachecki dworki przerobił na chlewnie, pałace i kościoły na magazyny zbożowe. Bieda umysłowa, komunistyczna dzicz spuszczona z łańcucha, bezideowa hałastra złożona z marginesu nie mającego nic wspólnego z żadną warstwą społeczną. To nigdy nie byli ani chłopi, ani robotnicy, ani inteligencja, ani szlachcice, to zwykła patologia, z której bolszewicy w pierwszym pokoleniu uczynili bandytów, w drugim „inteligencję pracującą” i literatów, w trzecim biznesmenów, w czwartym artystów i ekspertów. Tak wygląda rzeczywisty ciemnogród, tak się prezentuje autentyczne zadupie i nie ma dziwne, że dla tej hołoty paradowanie z zegarkiem za 35 tysięcy, tudzież pożeranie ośmiornicy pod wódkę (nawyk z GS) jest szczytem światowości. Równie dobrze można wbić w kontusz bezzębnego Józka z czworaków i kazać mu tańczyć menueta na paryskich salonach.

    Z takim zapleczem intelektualnym, mentalnym i moralnym w roli awangardy narodu jesteśmy skazani na zadupie. Dlatego do pasji mnie doprowadzają wszelkiej maści „dobre rady”, że trzeba kulturalnie, że mniej emocji, że „bez hejtu”. Z kim się pytam? O kim? Z patologią się nie dyskutuje, patologię się tępi.(...)
    ( http://kontrowersje.net/w_ramach_merytorycznej_debaty_mam_gor_c_pro_b_do_elitarnej_ho_oty_poszli_won )

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy03:19:00

    CO TO JEST SZTUKA?

    https://www.youtube.com/watch?v=BAsRFuTn2S0

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy03:30:00

    Panie Andrzeju, czy będzie z tej wystawy jakiś katalog, dokumentacja fotograficzna?
    http://www.arsenal.art.pl/wystawa/korekcja-sztuki-prace-ze-zbiorow-andrzeja-biernackiego/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi się. Chociaż wolałbym wiedzieć kto pyta.

      Usuń
    2. Anonimowy02:53:00

      Serdecznie i świątecznie pozdrawia
      Zbyszek Opryszek

      Usuń
  6. Anonimowy10:09:00

    @ Gosc Niedzielny

    Panie Niedzielny, przzywrocenie czworakow sie marzy?

    Anonimowy 2

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (...)Nahaj i nahajem, żadnej debaty, polemiki, dyskusji, najmniejszej wymiany zdań, ta patologia ma wrócić na margines życia społecznego. Część do celi, część do czworaków, resztę w Pendolino i do radzieckiej macierzy, gdzie wieczne śniegi. Nieustanne deliberowanie nad humanistycznymi aspektami w porozumieniu z sowiecką dziczą, to przejaw albo skrajnego masochizmu albo skrajnej głupoty. Nigdy nie wyjdziemy z tego zadupia jeśli „elita” nie usłyszy donośnego: „poszli won!”(...)

      ----
      a kolega z Canady to rozumiem nie doczytał...
      a szkoda.jeden z lepszych tekstów w ostatnim czasie...
      całość:
      http://kontrowersje.net/w_ramach_merytorycznej_debaty_mam_gor_c_pro_b_do_elitarnej_ho_oty_poszli_won

      Usuń
    2. Anonimowy11:26:00

      A co z tym starymi elitami? Uciekly? Poza tym ja Polski nie uwazam za "zadupie".

      anonimowy 2

      Usuń
    3. Brak nam oficerów ze Starobielska, Kozielska i Ostaszkowa, wywiezionych stamtąd w kwietniu i maju 1940.
      Gen. Sikorski przedkładając listę 3845 oficerów: „Poleciłem sprawdzić, czy nie ma ich w kraju, z którym mamy stałą łączność. Okazało się, że nie ma tam żadnego z nich, podobnie jak w obozach naszych jeńców w Niemczech. Ci ludzie znajdują się tutaj. Nikt z nich nie wrócił”. Stalin: „To jest niemożliwe. Oni uciekli”. Anders: „Dokądże mogli uciec?”. Stalin: „No, choćby do Mandżurii”.

      Usuń
    4. Anonimowy11:47:00

      Czesc ich pamieci. Ale to bedzie normalny kraj, gdy beda nim rzadzic tacy ludzie jak David Geffen. I tu widze te wszystkie obiekcje: dla lewicy nie do zaakceptowania bo kapitalista; dla prawicy bo Zyd; z kolei dla feministek?...... a te zawsze cos wymysla, zeby wyjsc za maz ;-))))

      anonimowy 2

      Usuń
  7. Anonimowy01:23:00

    "Sztuka w stanie krytycznym" - pierwsze spotkanie (Galeria Miejska "Arsenał" w Poznaniu, 12.02.2015)

    https://www.youtube.com/watch?v=UZzGOH5wBK4

    (48:33 - kwestia utrzymania biurokracji i braku wydajności obecnego sytemu)




    Instytucje z budżetu państwa, powołane w celu promowania sztuki, wydają:
    80% - na utrzymanie swoich kadr i infrastruktury
    20% - na promocję artystów (i to tylko tych artystów z zaprzyjaźnionych z kuratorami kręgów)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wielokrotnie podnosiłem ten temat. Jest rozpoznany na wskroś, pozostaje problem co z tym zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy01:37:00

      Ta patologia funkcjonuje ponieważ MKiDN na to przyzwala. Jakie są intencje ministerstwa pokazała sprawa Zbigniewa Rybczyńskiego, zamieść pod dywan i nie ma winnych! Bez zmian w ministerstwie żadnej oddolnej rewolucji nie będzie. Ponieważ ci, którzy decydują komu rozdać publiczne pieniądze chcą by było tak jak jest.

      Usuń
  9. Patologia mówisz kolego...
    Opowiem Ci o patologii trochę...
    =============================
    ARTYMOWICZ -warto zapamiętać to nazwisko...
    Dziadek w KPZU, ojciec w MBP
    Stefan Artymowicz, dziadek Pawła i Andrzeja, podczas I wojny światowej został ewakuowany z okolic Augustowa do ZSRS i do 1921 r. mieszkał w Charkowie. Po powrocie do Polski nawiązał kontakt z Komunistyczną Partią Zachodniej Białorusi – za antypolską działalność został aresztowany i osadzony w białostockim więzieniu.
    Mikołaj Artymowicz(ojciec) w 1948 r. wstąpił do Polskiej Partii Robotniczej, a następnie do PZPR. Jako student Politechniki Warszawskiej uzyskał stypendium Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego – pracę w MBP rozpoczął na początku lat 50., a ślubowanie złożył 15 lutego 1953 r.
    ------------------------------
    synowie:
    1.Paweł Artymowicz- znany z występów z TV i z Gazety Wyborczej,wsławił się z publicznego w sieci nazwania Generała Błasika : Ch..jem...:
    z kręgów znajomych Pana Pawła pada sławny przeciek do mediów odczytanych słów z czarnych skrzrynek
    : ,,Jak nie wyląduję to mnie zabiją,, oraz ,,Tak lądują debeściaki,, ... co okazało się nieprawdą...
    2.Andrzej Artymowicz-brat Pawła...
    obecnie biegły Naczelnej Prokuratury Wojskowej- usłyszał i zidentyfikował przy pomocy słuchawek ponownie głos Generała Błasika w kokpicie oraz spożywanie alkoholu w czasie lotu...(wow!!!!)
    -jak i również pobrał wynagrodzenie... :)
    -----------------------------------------------------------
    Dlaczego zbir z patologicznej rodziny, który skatował dziecko natychmiast w Polsce staje się obiektem linczu społecznego, a Ich synowie i Ich córki rzygają na Polskę z bezczelnym uśmiechem i żyją sobie w aureoli nietykalnych „ekspertów”? Czyja to jest wina? Nasza! Siedzimy z podkulonymi ogonkami i nie mamy odwagi gęby otworzyć nawet przy rodzinnym stole, nie mówiąc o publicznym głosie sprzeciwu. Artymowicze w Polsce powinni być społecznie wykluczeni, wyśmiani i w walonkach puszczeni tam, skąd przyszli. Nikt tego za nas nie zrobi, dopóki to oni będą dyscyplinować Nas, a nie my ich, jeszcze nie jedna ekspertyza zrobi z Polaków idiotów i niewolników zarazem. Zdjęcie gęby do gablotki, pokazanie palcem, że to właśnie ten – wnuk bandyty, syn ubeka i oszczerca poniewierający Polaków. Nikt mnie nie przekona, że z sowieckim potomstwem można się porozumieć w ramach kulturalnej wymiany zdań, opartej na rzeczowych argumentach. To są tacy sami sołdaci, którzy w 1945 nas „wyzwalali”, tylko teraz niszczą Polskę nie kolbami i gwałtami, ale w białych rękawiczkach dławią wszelką przyzwoitość i plują w twarz wdowom.
    (http://www.kontrowersje.net/artymowicze_czyli_antypolska_patologia_w_pigu_ce_i_polska_tolerancja_jednocze_nie )

    OdpowiedzUsuń