Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chełmoński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chełmoński. Pokaż wszystkie posty

5 gru 2009

Reprint i rehabilitacja...

Mimo, iż współczesna sztuka polska jedną nogą jest już w XXII wieku, a może właśnie dlatego, Galeria Browarna postanowiła przypomnieć, że historia tej sztuki sięga nieco głębiej niż do lat 90 wieku ubiegłego i (co nie do pomyślenia) także do wiejskich opłotków Mazowsza. A tu właśnie, mijający rok 2009 ustalono Rokiem: Józefa Chełmońskiego (160 urodziny) oraz badacza Chełmońskiego, Jana Wegnera (100 urodziny). Słowem wyborna okazja do wznowienia książki Jana Wegnera z 1953 r., zbierającej korespondencję malarza z podłowickich Boczek i podgrodziskiej Kuklówki. Nie zważając na spodziewany, w co światlejszych i postępowych kręgach ortodoksów współczesności, grymas odrazy i obrzydzenia, Browarna przypomina postać Chełmońskiego w jego najbardziej autentycznym wymiarze. Myśli i słowa malarza słane do rodziny, znajomych i kolekcjonerów, zebrane i opatrzone przez Wegnera zestawem arcyinteresujących przypisów, uzmysławiają skalę nie tylko tej postaci, dziś zdecydowanie passe, ale też skalę międzynarodowego sukcesu jego sztuki. Publikacja była możliwa dzięki finansowemu wsparciu Starostwa Powiatowego w Łowiczu, co -w części- jest spłatą długu, jaki zaciągnęła ziemia łowicka wobec malarza. Długu, który w obliczu dzisiejszego stanu mazowieckich siedzib Chemońskiego, po śmierci artysty, w znacznym stopniu się powiększył.

2 gru 2009

Upadek c.d.

W poprzednim poście załączyłem zdjęcia czterech, mazowieckich dworów, z którymi ściśle wiąże się postać i twórczość Józefa Chełmońskiego. Wszystkie fotografie obrazują stan tych miejsc z czasów użytkowania ich przez prawnych właścicieli: Boczki przez Chrzanowskich(ojca b. Marszałka Sejmu III RP), Janowice przez Łoskowskich (Jana i Marię z Chełmońskich, córkę malarza), Kuklówkę (przez samego artystę a następnie rodzinę jego córki Zofii z Chełmońskich Austowej) i Wolę Pękoszewską przez Górskich ("opiekunów" Chełmońskiego w czasach Kuklówki).

Jak już wspomniałem poprzednio, trzy z tych majątków (oprócz Kuklówki), po 1944 r. przeszły w ręce "ludowych" właścicieli PRL-u. Grunty rozparcelowano, majątek ruchomy rozgrabiono, a nieruchomości zamieniono w ... ruinę w barłogu. Tę metamorfozę, doskonale oddają dwa cytaty, do odczytania w tych miejscach jeszcze dzisiaj. Jeden, z frontonu dworu Górskich, umieszczony tam przez właścicieli: "Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gnieździe ojczystem, a Ty mnie zdrowiem opatrz i sumieniem czystem". Drugi cytat, to peerelowska "inskrypcja" obłażąca z blaszanej tablicy tuż przy ogrodzeniu dworu w Boczkach, pyszniąca się tam nadal, 20 lat po zmianach ustrojowych 1989 r.:
"NOWOCZESNE ROLNICTWO GWARANCJĄ WYŻYWIENIA NARODU". Dalszy komentarz zbędny, ilustracje obok.

26 lis 2009

Upadek...

A na Browarnej w Łowiczu, inny mój projekt, wystawa pn. Upadek, obrazująca obecny stan miejsc na Mazowszu, związanych z osobą i twórczością Józefa Chełmońskiego.
Chełmoński, to wprawdzie nie topowa postać współczesnego artworldu, niemniej idealna do ujawnienia całego picu, który rozgrywa się w najlepsze na naszych, osłupiałych oczach po 1989 r. Z jednej strony, to artysta zaliczony do panteonu narodowej sztuki, którego obrazy należą do kanonu kolekcji większości  polskich muzeów , a pojawiając się na rynku biją rekordy cenowe współczesnych aukcji. Z drugiej zaś, artysta dla dzisiejszego twórcy zdecydowanie passe, częsty przykład "wykolejenia" komercyjnego i artystycznego nawrócenia "za późno".  Chełmoński, to także z jednej strony niemal szkolna "pomoc naukowa" , służąca za wzór postawy patriotycznej oraz przywiązania do narodowych pamiątek i tradycji, z drugiej natomiast, modelowy przykład "ofiary" bezduszności, głupoty i bezgranicznej hipokryzji urzędniczej rzeczywistości III RP, rzekomo cudownie odmienionej 4 czerwca, równo dwadzieścia lat temu.
Historia i stan obecny, czterech mazowieckich dworów związanych z Chełmońskim:
- w Boczkach pod Łowiczem (dom urodzenia artysty w 1949 r.)
- w Janowicach k. Piątku (dom córki malarza Marii, gdzie Chełmoński często przebywał)
- w Kuklówce k. Grodziska Maz. (dwór zakupiony po powrocie z Paryża, gdzie 25 lat mieszkał)
- w Woli Pękoszewskiej (dwór rodziny Górskich, który malarz przez 20 lat odwiedzał i z przerwami tworzył)

nie pozostawiają złudzeń, czego tak na prawdę dotyczyły polskie przemiany w '89 roku. Postępujący rozkład Kuklówki i unicestwienie pozostałych 3 w warunkach do dzisiaj obowiązującej ustawy o reformie rolnej z 1944 r, przy gębach pełnych frazesów o prawach własności, tego, ponoć, fundamentu demokracji, rzucanych z sejmowych mównic przy okazji rocznicowych szopek, mówi (krzyczy) sam za siebie. Teraz chodzi tylko o to (bo na ratunek raczej za późno), żeby ten PRAWDZIWY kierunek "zmian" po prostu zobrazować.